Home
Powrót

Na tym blogu piszemy: o tym jak to jest być dzieckiem i rodzicem, jak zamiast programować – dobrze wychować, o zdrowiu, o inspiracjach i trendach, które sprawiają, że dzieciństwo jest piękne.
11.04.2018

Jak nie wychować egoisty?

Amy McCready, doradczyni rodziców, założycielka platformy edukacyjnej promującej metody wychowania „Positive Parenting Solutions”, pyta:

  • Drażnią cię żądania dzieci, a mimo to im ulegasz?
  • Nie możesz zrobić zakupów w sklepie bez konieczności kupienia dzieciom łakoci?
  • Wręczasz dzieciom łapówki i nagrody, by zachęcić je do współpracy?
  • Twoje dziecko obwinia innych za własne porażki?

Odnajdujesz w tym spisie jakąś cząstkę Twoich relacji z dzieckiem?…Chyba każdy odnajduje. Amy McCready uważa, że wirus dziecięcego egoizmu (tego źle pojętego, bo w zdrowym egoizmie, polegającym na zadbaniu o siebie i stawianiu granic nie ma nic złego) rozprzestrzenił się do rozmiarów epidemii.

Na szczęście niektóre objawy tej epidemii przywoływane przez Amy McCready nie dotarły jeszcze do Polski. Jak na przykład ta, że w szkole i przedszkolach  amerykańskich powinny być doceniane nawet najsłabsze wyniki uczniów, a krytykowanie kogokolwiek samo w sobie powinno być potępione. Ale wiele tych objawów są jednak już polską codziennością. Na przykład to, że spotkania towarzyskie, zajęcia sportowe czy rozrywki rodziców zostały przesunięte na dalsze pozycje. Dużo ważniejsze miejsce zajmują treningi dzieci, balet, piłka, szachy na które po przedszkolu, czy szkole rodzice wożą dzieci – i w Polsce i w USA. Rodzice w Ala ma kota z wdzięcznością przyjmują zajęcia dodatkowe, które oferujemy w przedszkolu. Nie muszą już kursować po stolicy i wozić dzieci z zajęć na zajęcia :-). Mogą zająć się swoim grafikiem.

Sposób na dziecięcego egoistę

Co zatem radzi Amy McCready? Odwołuje się do teorii Alfreda Adlera, austriackiego psychiatry, psychologa i pedagoga, który na początku XX w. stworzył nurt psychologii indywidualnej. Zgodnie z nią wszyscy ludzie zasługują na traktowanie z godnością. Skupia się na tym, że podstawową potrzebą dziecka jest uzyskanie poczucia przynależności i własnej wartości. Awantury dziecięce, to tylko skutek niezaspokojenia tej potrzeby.

Jako pierwszą i uniwersalną technikę na radzenie sobie z epidemią dziecięcego egoizmu poleca spędzanie czasu z dzieckiem. To ma być przynajmniej po 10 minut raz lub dwa razy dziennie. Krótko, ale chodzi o to, by w tym czasie rodzic był całkowicie i wyłącznie skupiony na ich wspólnej aktywności. Jako skuteczny sposób wzmocnienia poczucia przynależności i znaczenia małego człowieka McCready wskazuje też udział w pracach domowych, co eliminuje dziecięce myślenie „jestem pępkiem świata”, wszyscy za mnie wszystko robią. Więcej rozwiązań można znaleźć w książce Amy Mccready, „Epidemia EGO-izmu”, Wydawnictwo Samo Sedno.

Rodzice, którzy wdrożyli w życie metody Amy McCready, twierdzą, że działają. Warto spróbować, bo dzieciom, które nie są egoistami jest w życiu zdecydowania łatwiej. A ich rodzicom też :-).

 

Przeczytaj także

×
×